Blog powstał w I 2005 r. Od 7 XI 2005 r. do 7 X 2006 r. pisany z Dublina. Obecnie pisany z Warszawy.
| < Styczeń 2005 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
* MOJE BLOGI / PROFILE NA FB / TEKSTY NA PORTALU CEL:
BIBLIA:
DUCH ŚWIĘTY DZISIAJ / HOLY SPIRIT TODAY
IRLANDZKIE:
KOŚCIOŁY / SŁUŻBY:
MODLITWA
NAWRÓCENIE
*STRONY P.
UZDROWIENIE
UZDROWIENIE c.d.
ZBAWIENIE
ZNAJOMI ON-LINE
ŻYCIE Z BOGIEM

Skopiuj CSS
poniedziałek, 31 stycznia 2005

"(...)Jeszcze w zielone gramy chęć życia nam nie zbrzydła

Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła

I myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął

Jakby powiało zdrowo to bym jeszcze raz pofrunął

Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera

Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera

W najróżniejszych sztukach gramy

Lecz w tej, co się skończy źle

Jeszcze nie

Długo nie"

Tekst: Wojciech Młynarski

Muzyka: Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz

Wykonanie: Magda Umer

*całość tekstu można znaleźć na:

http://www.republika.pl/j_uhma/mlynarski.html

niedziela, 30 stycznia 2005

 

Ileż to razy

upaść trzeba

i zapłakać nad sobą

jak dziecko

byś Ty

mógł

ciągle na nowo

z kolan podnosić

i

zapalać

kolejne

światełka

nadziei

18:56, emi_grise , wiersze
Link Komentarze (2) »

Brakuje mi dzisiaj słońca. Nie wiem czemu, jakoś wyjątkowo, przecież to zima.Ale brakuje i nic na to nie poradzę.Tzn.prawie nic - popatrzę sobie na te "ciepłe" słoneczniki :-) Pomaga :-)

sobota, 29 stycznia 2005

 

 

 

Był świetnym prawnikiem. Absolwentem nejlepszej uczelni w kraju. Dobrze zapowiadającym się, a potem robiącym szybką karierę. Miał wszystko, a czekało go jeszcze więcej. Naprawdę dobrze wypełniał swoje obowiązki. Z wyjątkową wręcz gorliwością tempił tych, którzy stali się zagrożeniem zarówno dla jego kraju, jak i dla krajów ościennych. Zjawili się nie wiadomo skąd i po co, siejąc zamęt, rozprzestrzeniając się niczym zaraza i pochłaniając coraz to liczniejsze rzesze ludzi. Skazywał ich na śmierć, bo prawo którego sam przestrzegał i strzegł, a także sumienie przezeń ukształtowane, tak mu nakazywało. I wtedy przyszedł do niego On, a raczej spotkali się w czasie jednej z jego podróży służbowych. Nieznajomy w zasadzie nie zrobił nic nadzwyczajnego.Zadał mu tylko jedno pytanie.

* * * * * *

Minęło kilka lat. Dobra posada, pieniądze i zaszczyty przestały mieć dla niego znaczenie. Zaczął podróżować. Zmienił "pracodawcę", nawet imię - stał się innym człowiekiem. Ktoś patrząc z boku powie: wariat?! Zostawia wszystko i idzie za nie wiadomo czym?! Nie chce kariery, pieniędzy, sławy? Zwariował? Głupiec! Idiota! Odmieniec! Staje się przedmiotem szykan, jest prześladowany, poniżany, znieważany.

* * * * * *

Czytam właśnie jeden z napisanych przez niego listów. Z podróży pisał ich wiele - do tych, których kochał i których dobro bardzo leżało mu na sercu. Zadziwiające, jak bardzo jego słowa są aktualne i jak bardzo obecne w codziennym życiu, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Pisał o życiu niełatwym, pełnym wyrzeczeń, poniżenia i pogardy. Ale pisał też o pogodzeniu się z losem i sile, jaką czerpał z tego, co robił i dla kogo.

Wybrał niełatwą drogę. Ilu z nas zrobiłoby dzisiaj to samo?

Dla tych wszystkich, którym twórczość Bacha nie jest obca, a którzy chcieliby posłuchać i znakomitej muzyki / pieśni i poznać otoczkę towarzyszącą powstawaniu poszczególnych kantat Bacha - mała zachęta. Zachęta także dla Tych, którzy na samo słowo: "Bach" uciekają w popłochu...:-)

II Pr. Polskiego Radia - w każdą niedzielę - audycja prof. Mirosława Perza "200 kantat Jana Sebastiana Bacha" godz.9:00 / 9:05

Zachęcona mniej więcej rok temu do jej wysłuchania po raz pierwszy, pamiętam, że byłam pod wrażeniem zarówno samych kompozycji, jak i sposobu, w jaki Autor tej audycji dzielił się swoją wiedzą ze słuchaczami. Mówił i o samym Bachu - wiele ciekawych wątków biograficznych, ale głównie o samym utworze, o budowie, autorach libretta, wykonawcach - wszystko głosem łagodnym, acz stanowczym i tak pełnym prawdziwego szacunku i myślę miłości do tego o czym mówił, że naprawdę trudno było oderwać się od słuchania.

Znakiem rozpoznawczym audycji jest motyw z jednego z Koncertów Brandenburskich - z I Koncertu F-dur (BWV 1046),a dokładnie fragment allegro. To jest moje skojarzenie i odkrycie, ale okazuje się, że Bach wplatał wiele podobnych wątków muzycznych do różnych swoich utworów, więc może ktoś ze słuchających odkryje w tym zupełnie inny fragment, zupełnie innego utworu :-)

Przykład jednej z kantat:

Kantata 81 - "Jezus śpi - co będzie ze mną?". Libretto oparte na następujących fragmentach Biblii: Rz 13:8-10 i Mt 8:23-27, Psalmy: 96 i 97. Budowa tej kantaty: 1) aria, 2) recytatyw, 3) arioso, 4) aria, 5) recytatyw, 6) chorał. I pada tam takie jedno pytanie: "Czemu to bojaźliwi jesteście małowierni?" (przekład Biblii w interpretacji Jakuba Wujka) - fragment Ewangelii według św. Mateusza

* * * * * *

Jest jeszcze pewne radio, które nadaje jedynie muzykę Bacha - "Radio B.A.C.H."

http://www.platforma.pl/bach - trzeba tylko mieć zainstalowany program Real Player i "niech zabrzmi Muzyka" :-)

czwartek, 27 stycznia 2005

"Mój miły Icek
już nie bój się nocy
i ludziom w oczy patrz,
w miasteczku Bełz.

Minęło tyle lat,
harmonia znów gra,
obłoki płyną w dal,
znów toczy się świat.

Wypiękniał nasz Bełz,
w ogrodach, na drogach bez.
Nikt nie chce pamiętać,
nikt nie chce znać smaku łez.

I tylko gdy śpisz,
samotny i sam,
i tylko gdy śpisz,
płyniesz, giniesz tam...

Gdzie tata i mama
przy tobie są znów
i czule pilnują
malutkich twych snów.

Miasteczko Bełz,
kochany mój Bełz.
W poranne gazety ubrany
spokojnie się budzi Bełz

Łagodny świt
w zwyczajnych dni rytm,
w niedziele bezpieczna
nad rzekę wycieczka
i w krzakach szept.

A w piekarni pachnie chleb,
koń nad owsem schyla łeb.
Zakochanym nieba dość,
tylko cicho gwiżdże ktoś.

Miasteczko Bełz,
main sztetełe Bełz.
Wypłowiał już tamten obrazek,
milczący, płonący Bełz.

Dziś, kiedy dym,
to po prostu dym.
Pierścionek na szczęście,
w przemyśle zajęcie,
w niedzielę chrzest.

Białe ziarno, czarny mak,
młodej żony słodki smak.
Kroki w sieni... nie drżyj tak,
to nie oni. To tylko wiatr...

Miasteczko Bełz,
kochany mój Bełz.
W kołysce gdzieś dzieciak zasypia,
a mama tak nuci mu:

Zaśnijże już
i oczka swe zmruż.
Są czarne,
a szkoda, ze nie są niebieskie.
Wołałabym...

Zaśnijże już
i oczka swe zmruż.
Są czarne,
a szkoda, ze nie są niebieskie.
Wolałabym...
Tak jakoś..."


Tekst: Agnieszka Osiecka

Muzyka: melodia hebrajska

Wykonanie:Magda Umer (1994), Raz Dwa Trzy (2002)

środa, 26 stycznia 2005

* * * * * * *

"Niechaj będzie wielbione i święcone Jego wielkie Imię w świecie, który stworzył według Swego upodobania. Niech sprawi On, by królowało Jego królestwo, i by zakiełkowało Jego odkupienie i niech wprowadzi On Swego Mesjasza i niech odkupi Swój lud za waszego życia i za waszych dni i za dni całego domu Izraela, teraz i w najbliższym czasie, amen.


Niech będzie błogosławione, wielbione, wychwalane, wywyższane, wynoszone, pozdrawiane, wyśpiewywane i podnoszone Imię Świętego - niech będzie błogosławiony - ponad i wyżej aniżeli wszelkie błogosławieństwo, pieśń, pochwała, pocieszenie, jakie wygłasza się w świecie. Amen.


Niech wasza modlitwa zostanie przyjęta i niech wasza prośba zostanie spełniona wraz z prośbą całego domu Izraela wobec naszego Ojca w niebie. Niechaj niebo da wielki pokój, pomoc, odkupienie, łaskę, życie, nasycenie, ocalenie, pocieszenie, wybawienie, uzdrowienie, podniesienie, rozszerzenie i wyzwolenie dla was i dla nas, i dla całej wspólnoty domu Izraela, dla życia i ku pokojowi. Amen."

* * * * * * *

* Kadysz - żydowska modlitwa za zmarłych - wyraz oddania czci i poddania się woli Boga

wtorek, 25 stycznia 2005

Pisać o Twórczości Tomka wyzwaniem niemałym jest, ale ja na szczęści ambicji takowych nie posiadam :-) Dość na tym,że mieliśmy okazję zamienić słów kilka, kiedy był u nas w IV 2004r. (podziękowania w tym miejscu raz jeszcze dla W.), słucham Jego piosenek i mam nadzieję, że uda mi się dotrzymać danego słowa (że spotkamy się u nas ponownie).

Zaczęło się to wszystko od "Wspólnych myśli" - jeśli zaczynać poznawanie, to od tej kasety właśnie, a potem: kolejne kasety, płyty, koncerty, wywiady, wielki przbój utrzymujący się przez wiele tygodni na pierwszym miejscu Muzycznej Jedynki - "Kochaj mnie i dotykaj", liczne artykuły, felietony, koncertowe trasy i praca z i na rzecz młodzieży, uzależnionych, tych wszystkich, którzy w potrzebie...

Ostatnia płyta Tomka to "Nienasycenia", a na niej piosenka, która od wczoraj znowu gdzieś tam pobrzmiewa w moich uszach: "Kołysanka dla Muszelki" ( czyli dla Zosi - córeczki Tomka).

Jej fragmentu można wysłuchać tutaj:

http://www.tomekz.com.pl/qs/klatka.html

 
1 , 2 , 3