Blog powstał w I 2005 r. Od 7 XI 2005 r. do 7 X 2006 r. pisany z Dublina. Obecnie pisany z Warszawy.
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
* MOJE BLOGI / PROFILE NA FB / TEKSTY NA PORTALU CEL:
BIBLIA:
DUCH ŚWIĘTY DZISIAJ / HOLY SPIRIT TODAY
IRLANDZKIE:
KOŚCIOŁY / SŁUŻBY:
MODLITWA
NAWRÓCENIE
*STRONY P.
UZDROWIENIE
UZDROWIENIE c.d.
ZBAWIENIE
ZNAJOMI ON-LINE
ŻYCIE Z BOGIEM

Skopiuj CSS

New Age

środa, 01 stycznia 2014

 
http://www.bogulandia.pl/product-pol-1675-Niewidzialna-wojna-o-Twoje-zycie.html

http://portalcel.pl/niekonwencjonalne-sposoby-leczenia-czesc-1


fragment książki Alfreda J. Palli:

"Niewidzialna wojna o Twoje życie" 

Irydologia
Irydologia polega na studiowaniu tęczówki oka, aby z jej wyglądu wnioskować o aktualnych i... przyszłych chorobach człowieka. Zwana też irysologią lub iryskopią jest częstą praktyką wśród kręgarzy, homeopatów, akupunkturzystów i znachorów.
 
Badanie dna oka (a nie tęczówki czy białkówki) za pomocą oftalmoskopu pomaga wykryć m.in. wysokie ciśnienie krwi, objawy cukrzycy. Jednakże zmiany w samej tęczówce nie dają podstawy do diagnozy innych chorób poza chorobami gałki ocznej. Tymczasem zwolennicy irydologii koncentrują się właśnie na tęczówce. Uważają, że powierzchnia tęczówki, niczym ekran monitora, informuje o zdrowiu wszystkich organów ciała. Prawa tęczówka wg irydologów ukazuje stan organów po prawej stronie ciała, a lewa po lewej. Jej górna część obrazuje rzekomo głowę, dolna stopy, a pomiędzy nimi rozciągają się pozostałe organy ciała.
 
Za wynalazcę irydologii uchodzi XIX-wieczny węgierski lekarz Ignacy von Peczely. Kiedy miał 12 lat zaatakowała go w lesie duża sowa, gdyż podszedł zbyt blisko jej gniazda. Chłopak złamał sowie nogę, aby ratować się przed jej atakiem. W tym momencie, jak mu się wydało, na tęczówce sowy pojawiła się ciemna linia, z czego wywnioskował, że złamanie nogi znalazło odbicie na tęczówce jej oka. Wydarzenie to stało się podstawą dla późniejszej teorii irydologicznej, choć badania nie potwierdziły, aby złamana noga zostawiała jakiś ślad na tęczówce sowy czy kogokolwiek innego. Niewykluczone, że zestresowany chłopak źle zinterpretował ciemną otoczkę widoczną na górnej powierzchni tęczówki sowy.

Irydolodzy posługują się terminami, które na laikach mogą sprawić wrażenie, że chodzi o dziedzinę naukową, choć tak nie jest. Twierdzą na przykład, że połączenie tęczówki z centralnym systemem nerwowym pozwala reszcie ciała przekazywać szczegółowe informacje do tęczówki, czego badania neuroanatomiczne oka i centralnego systemu nerwowego nie potwierdziły.
 
Kurt Butler w książce pt. A Consumer’s Guide to Alternative Medicine (Przewodnik alternatywnej medycyny dla konsumenta) napisał: „Niektórzy irydolodzy wyznają dziwaczny pogląd, że jedynie niebieskie oczy są normalne. Mówią, że zielone czy brązowe oczy są faktycznie niebieskimi oczami skażonymi toksynami. Jeśli urodziłeś się z oczami o innym kolorze niż niebieski, to znaczy, że twoja matka przekazała ci zanieczyszczenia i toksyny. Ale jeśli pójdziesz za radami swego irydologa, wówczas twoje oczy staną się z czasem niebieskie. No pewnie…”.
 
Dopatrywanie się w tęczówce oka obrazu całego ciała nie jest czymś nowym. Już średniowieczny okultysta Paracelsus uważał oko za mikrokosmos człowieka. Oko jest dla wielu irydologów podobnym środkiem mediumistycznym, jak dla niektórych akupunkturzystów ucho, dla refleksologów stopy, a dla chiromantów dłonie.
 
Tęczówka służy irydologom do przepowiadania przyszłości pacjenta. Wróżą z niej, tak jak astrolodzy z gwiazd. Przepowiadają symptomy i schorzenia. Twierdzą, że potrafią rozpoznać przeszłe i przyszłe wydarzenia w życiu pacjenta, nawet to czy popełni samobójstwo, albo na jaką chorobę zmarł ktoś z jego bliskich.
 
Niektórzy z nich czynią to za pośrednictwem kontaktu z duchami przewodnimi, przed czym Biblia przestrzega, że za nimi kryją się demony (Pwt 18:10-12). Dr Kurt Koch, ekspert w dziedzinie okultyzmu, w swej książce The Devil’s Alphabet (Alfabet diabła) napisał: „Wielu uzdrowicieli okultystycznych posługuje się diagnozą oka mediumistycznie... Interesują się tęczówką wyłącznie jako medium. Oko ludzkie służy psychotronicznym celom, podobnie jak linie papilarne, których wróżbiarz używa jako medium do wróżenia. Kiedy to ma miejsce, diagnoza oka staje się formą jasnowidzenia”.
 
Zdaniem Kocha trafne diagnozy irydolodzy zawdzięczają ingerencji inteligentnych sił duchowych. Wydaje się, że są to te same moce, które wykorzystują takie media jak deskę do wywoływania duchów, aby komunikować się z ludźmi. Bez ich udziału sama analiza tęczówki jest bez wartości, czego dowodzą naukowe badania. W przypadku irydologii mamy więc do czynienia z formą wróżenia, raczej niż z diagnozą medyczną.
 
Journal of the American Medical Association opublikował badania przeprowadzone na uniwersytecie stanowym w San Diego z udziałem trzech irydologów. Dwóch z nich praktykowało irydologię od 40 lat. Mieli do dyspozycji zdjęcia tęczówki 143 pacjentów, z których 48 cierpiało z powodu poważnego niedomagania nerki. Zawiedli totalnie. Ilość błędnych odpowiedzi, które polegały na przypisaniu zdrowym ludziom nieistniejących chorób oraz uznaniu chorych za zdrowych była przerażająca. Według rachunku prawdopodobieństwa mieliby więcej trafnych odpowiedzi, gdyby zdali się na przypadek!

Irydologia sama w sobie nie jest szkodliwa, ale człowiek poddający się diagnozie irydologicznej powinien liczyć się z dużym prawdopodobieństwem błędnego rozpoznania i niepotrzebnego opóźnienia leczenia. Irydolodzy często parają się sprzedażą różnych produktów, które nie muszą być korzystne dla zdrowia, zwłaszcza kiedy są przyjmowane w rezultacie błędnej diagnozy. Niektórzy z nich stosują okultystyczne praktyki, dlatego kontakt z takimi osobami może nieść duchowe niebezpieczeństwa.

Alfred J. Palla

01:17, emi_grise , New Age
Link

  

http://portalcel.pl/niekonwencjonalne-sposoby-leczenia-czesc-1

fragment książki Alfreda J. Palli:

"Niewidzialna wojna o Twoje życie"

http://www.bogulandia.pl/product-pol-1675-Niewidzialna-wojna-o-Twoje-zycie.html

 

Termin „medycyna niekonwencjonalna” czy „alternatywna” stosowany jest wobec wielu praktyk i teorii, od homeopatii i akupunktury, do jogi i medytacji. Na ogół ci, którzy je stosują, widzą choroby jako rezultat zaburzenia duchowej energii, zaś leczenie  jako efekt manipulowania nią. 
 
Zanim omówię najpopularniejsze niekonwencjonalne sposoby leczenia, warto wspomnieć o terminach, jakimi określana jest owa mistyczna energia w różnych systemach religijno-leczniczych. Zwolennicy jogi nazywają ją praną, Chińczycy – chi, polinezyjscy uzdrowiciele – mana, Indianie – orenda, homeopaci – energią witalną, bioenergoterapeuci – bioprądami, a w parapsychologii spotyka się termin bioplazma.
Wydaje się, że za tymi i podobnymi określeniami kryje się ta sama moc. Od kogo ona pochodzi? Od Boga czy od diabła? Trzeciej opcji nie ma, gdyż są tylko dwa źródła nadprzyrodzonej mocy.
 
Akupunktura
Termin „akupunktura” pochodzi od łacińskiego acus – „igła” oraz punctus – „punkt”. Akupunktura ma korzenie w Chinach, gdzie do dziś praktykuje ją wielu lekarzy. Stanowi część systemu religijnego zwanego taoizmem, który kładzie nacisk na życie w harmonii z kosmiczną zasadą Tao.
 
Nakłuwanie ciała rzekomo pozwala kosmicznej energii chi przepływać swobodnie przez główne szlaki zwane meridianami, utrzymując je w zdrowiu. Według tej teorii choroba jest rezultatem zaburzenia przepływu bioenergii. Nakłucia igłami mają przywrócić jej właściwy przepływ, a tym samym zdrowie.

Tej mistycznej energii nie można poddać badaniom naukowym, gdyż jej istnienia nie da się dowieść empirycznie. Postrzegać można ją tylko duchowo, ponieważ ma spirytystyczne źródło. Chi przepływa rzekomo przez wszystko w kosmosie, manifestując się jako jin i jang. Do jin wyznawcy taoizmu zaliczają m.in. śmierć, zło, chorobę i element żeński, zaś do jang m.in. dobro, zdrowie, cnotę i element męski.

Akupunkturzyści opierają swą terapię na przesuwaniu energii jin jang wzdłuż meridianów oraz z organów, które są jin do organów jang. Pomimo, że jin ijang są przeciwstawne, stanowią jedność. Według tej dualistycznej filozofii, życie i śmierć, zdrowie i choroba, dobro i zło są częścią tej kosmicznej energii. Dobro nie może pokonać zła, ale współistnieje i przenika się ze złem.
 
Niektórzy zwolennicy akupunktury próbują oderwać ją od taoizmu i wykorzystują samą w sobie, na przykład w celu zmniejszenia bólu, w czym akupunktura bywa pomocna, być może dlatego, że wbicie igły uwalnia endorfiny, które regulują w naszych ciałach czucie bólu.
 
Według wschodnich wierzeń akupunktura nie może być w pełni skuteczna w oderwaniu od taoistycznych wierzeń, które jej towarzyszą. Prawdziwym celem akupunktury jest wpływ na duchową sferę człowieka przez kontakt z boską mocą Tao. Akupunktura jest więc czymś więcej, niż nakłuwaniem igłami. Wymaga życia w zgodzie z zasadami taoizmu, które mają okultystyczne korzenie. W teorii dopiero wtedy człowiek może liczyć na uzdrowienie, ale w praktyce nawet poświęceni wyznawcy taoizmu chorują tak samo jak inni mieszkańcy świata…
 
Akupunktura przynosi pewną ulgę m.in. w bólach artretycznych i reumatycznych. Nakłuwanie określonych miejsc igłami stymuluje mózg do wytworzenia endorfiny, która redukuje czucie bólu, ale kiedy zwierzęta doświadczalne otrzymały naloksonę, a więc środek blokujący endorfinę, wówczas przestawały reagować na akupunkturę.
 
Dr Viktor Herbert, wybitny wykładowca medycyny, oraz dr John de Romanett, autor książki Acupuncture, mesmerism, hypnotism: Exposing their similarities (Akupunktura, mesmeryzm i hipnotyzm), wskazali na zastanawiające podobieństwa między akupunkturą i hipnozą. W obu przypadkach stosuje się pewne powtarzalne bodźce, tworzy odpowiedni klimat i używa sugestii, której siła jest bardzo duża, jak wiemy.

Akupunktura stoi w opozycji do założeń współczesnej medycyny, gdyż nie zajmuje się fizjologicznymi przyczynami chorób, lecz duchową energią przepływającą przez meridiany, których istnienia nie poświadcza żaden atlas anatomiczny. Meridiany są postrzegane wyłącznie przy pomocy psychotronicznych zdolności.
Wyznawcy wschodniej akupunktury wierzą w takie przesądy, jak to, że śledziona stanowi ośrodek myśli, wątroba produkuje łzy, a nerki są źródłem woli i lęku człowieka, a także w to, że uszy są połączone ze wszystkimi organami, stanowiąc obraz całego ciała w miniaturze, dlatego służą im do stawiania diagnoz. 

Jeśli ktoś, mimo wszystko, chce korzystać z akupunktury, trzeba upewnić się, czy stosowane igły są jednorazowego użytku, aby uchronić się przed chorobami zakaźnymi, w tym AIDS.
 
Akupresura
Akupresura jest podobna do akupunktury, tyle że zamiast igieł stosuje się palce, którymi uciska się ciało. Akupresura nie zagraża zdrowiu, ale niebezpieczne mogą być przekonania jej towarzyszące, przede wszystkim wiara w mistyczną życiową energię, którą można manipulować.
 
Japoński masaż shiatsu ma korzenie w akupresurze. Słowo shiatsu oznacza masaż za pomocą palców. Twórcy tego masażu rozwinęli go, aby wykrywać i usuwać problemy z przepływem duchowej energii zwanej przez Japończyków ki.
 
Niektórzy terapeuci stosujący akupresurę czy shiatsu, korzystają z okultystycznych mocy do stawiania diagnoz i terapii, nierzadko przekazując pacjentom wschodnie wierzenia, które stoją w sprzeczności z biblijnym chrześcijaństwem, dlatego lepiej nie korzystać z ich pomocy.
 
Ajurweda
Ajurweda jest hinduską metodą leczenia i sposobem na zrównoważone życie. Jej nazwa pochodzi od słów aju oraz veda, które razem znaczą: „wiedza o życiu”. Korzysta z niej 80 % mieszkańców Indii. Hinduski endokrynolog Deepak Chopra jest jej wielkim promotorem, odkąd nawrócił go na swą religię Maharishi Mahesh Yogi.
 
Tak jak niemal wszystkie wschodnie sposoby leczenia, ajurweda opiera się na metafizyce, a nie nauce. Zgodnie z jej teorią, witalną rolę odgrywa mistyczna energia zwana praną (odpowiednik chińskiej chi). Zakłócenie jej przepływu powoduje chorobę, starzenie i śmierć.
 
Według ajurwedy wszystko składa się z czterech żywiołów: ziemi, wody, ognia i powietrza, a istoty żyjące posiadają dodatkowo duchową energię, zwaną prana. Adepci ajurwedy wierzą, że te cztery elementy, wymieszane ze sobą, tworzą w człowieku trzy siły, albo sfery: vata (powietrze i przestrzeń), pitta(ogień i woda) i kafa (ziemia i woda), które determinują dietę, zachowanie i zdrowie człowieka. Celem ajurwedy jest utrzymanie tych trzech sfer w równowadze. Zgodnie z tą teorią, człowiek ma więc nie jeden, lecz trzy pulsy, każdy z nich mierzy jedną z tych trzech sfer w człowieku. Diagnozy stawia się na podstawie tych trzech pulsów.
 
Naukowo nie da się stwierdzić istnienia trzech duchowych sił w człowieku, ani trzech różnych pulsów. Teoria ajurwedy jest sprzeczna z założeniami naukowej medycyny. Deepak Chopra przyznał to w majowym wydaniu Journal of the American Medical Association z 1991 roku. Według niego ajurweda opiera się na założeniu, że powodem chorób jest brak równowagi duchowej energii, a nie fizyczne przyczyny, jak twierdzi naukowa medycyna.
 
Leczenie polega tutaj między innymi na praktykowaniu jogi i innych form medytacji, a także na zastosowaniu masażu i ziół. Na przykład kilkunastominutowa terapia, polegająca na spływającym na czoło strumyku ciepłego oleju, ma usuwać bezsenność i wysokie ciśnienie. Niektóre zalecenia są osobliwe. Zgodnie z zaleceniami ajurwedy alkoholizm należy leczyć jedzeniem odchodów kozła zanurzonych w moczu, a zaparcie piciem moczu z mlekiem. Na kataraktę Chopra zaleca umyć sobie zęby, zeskrobać resztę pasty z języka, splunąć do szklanki z odrobiną wody i smarować tym oczy.
 
Dr Isadore Rosenfeld, który prezentuje wyważony pogląd na niekonwencjonalne techniki leczenia, napisał w swej książce pt. Guide to Alternative Medicine (Przewodnik po alternatywnej medycynie): „Nie znalazłem żadnego naukowego dowodu wskazującego, że ajurweda jest skuteczna w leczeniu chorób”.

Ajurweda zaleca głębokie oddychanie, relaks oraz zioła, co może być pożyteczne. Natomiast niekorzystne są towarzyszące jej wschodnie poglądy, takie jak wiara w duchową energię oraz stosowanie okultystycznych praktyk. Na przykład adepci ajurwedy przypisują wiele chorób wpływom astrologicznym, dlatego zalecają noszenie amuletów czy stosowanie mantry.
 
Alfred J. Palla

01:15, emi_grise , New Age
Link
czwartek, 26 grudnia 2013

http://portalcel.pl/niekonwencjonalne-sposoby-leczenia-czesc-2

fragment książki Alfreda J. Palli:

"Niewidzialna wojna o Twoje życie"

http://www.bogulandia.pl/product-pol-1675-Niewidzialna-wojna-o-Twoje-zycie.html

 

 

Tekst: Alfred J. Palla


Wahadełko i różdżka
 
Radiesteci twierdzą, że potrafią wskazać odcinki autostrady szczególnie podatne na wypadki, postawić diagnozę w chorobie, rozpoznać czy ktoś jest zdemonizowany, przewidzieć płeć dziecka w łonie matki i kurczaka w jajku, zidentyfikować przyczynę awarii samochodu, nieoznakowane groby, fałszywe dokumenty, obiekty pod ziemią, odnaleźć zaginioną osobę, rozpoznać mordercę, wskazać miejsce zbrodni, a nawet gdzie najlepiej biorą ryby oraz gdzie są pchły na sierści psa!

Stawianie diagnoz chorób przy pomocy wahadełka i różdżki sięga starożytnego Babilonu. W czasach nowożytnych zyskało ono popularność na początku XX wieku za sprawą francuskiego księdza Abbesa Mermeta, który poruszając wahadełkiem nad mapą, potrafił wskazać źródło wody oddalone o setki kilometrów. Podobną zdolność miał polski uzdrawiacz-jasnowidz ksiądz Czesław Klimuszko (1905-1980), który umiał zlokalizować zaginionych ludzi nie ruszając się z mieszkania, przy pomocy mapy i wahadełka.

Laicy sądzą, że ruch różdżki czy wahadełka to rezultat działania jakiegoś pola magnetycznego lub promieniowania geopatycznego, ale badania naukowe zanegowały tę tezę. Sami radiesteci nie wiedzą, na jakiej zasadzie działają ich zdolności, ani skąd się biorą. Stwierdzają jednak, że bioenergia ma własną inteligencję przewyższającą inteligencję człowieka oraz może przeniknąć przez każdą fizyczną przeszkodę. Z tego względu wielu radiestetów potrafi odkryć żyły wodne czy zgubione przedmioty przy pomocy wahadełka nawet nie wychodząc z domu! W tym celu wprowadzają się w stan lekkiego transu, stanowiącego odmienny stan świadomości. Gordon MacLean napisał w amerykańskim piśmie dla radiestetów The American Dowser(Amerykański radiesteta): „Sekretem skutecznego różdżkarstwa jest osobliwy stan umysłu (...). Różdżkarstwo można przyrównać do stanu lekkiej hipnozy, transu, medytacji”.

Zdolności radiestetyczne mogą być przekazane z ojca na syna i na inne osoby, co sugeruje ich duchowy charakter. Zdaniem radiestetów posługiwanie się tymi zdolnościami przyciąga i rozwija inne zdolności psychotroniczne. To potwierdza, że radiestezja ma okultystyczne podłoże. Nie opiera się na prawach fizyki, ani na szczególnych własnościach różdżki czy wahadełka, które same w sobie nie mają oczywiście żadnej mocy. Aparaty wykrywające przedmioty lub wodę, działają tylko w ich rękach. Dlaczego tak się dzieje? Wydaje się, że wahadełkiem i różdżką porusza ta sama moc, co deską do wywoływania duchów w czasie seansów spirytystycznych. Nie jest to energia duchowo neutralna, lecz kryje się za nią nadprzyrodzona inteligencja. Ilustruje to wiele historii, takich jak poniższa, opowiedziana przez pewnego anonimowego chrześcijanina:
 
Udałem się do kobiety leczącej ziołami, która stawiała diagnozy przy pomocy wahadełka. Podawała się za katoliczkę, toteż miałem do niej zaufanie. Sprawdziła mnie wahadełkiem, które wskazało na brak witaminy E i magnezu.
Niedługo potem u mojej żony pojawiły się problemy z oddychaniem. Przyprowadziłem ją do znachorki. Wahadełko wskazało, że trzeba jej witaminy B6, manganu i ziół. Później pojawiły się u niej ataki padaczki. Wahadełko pokazało, że ich przyczyną były zjedzone przez żonę czereśnie.

Kiedy Michał, jeden z moich synów, zaczął narzekać na bóle głowy, użyłem wahadełka. Wskazało ono, że powodem był cukier. Za drugim razem, przy tym samym bólu głowy, wahadełko wskazało, jako przyczynę, pudełko z chusteczkami higienicznymi, a innym razem jego skarpety i pasek od spodni.

W domu sprawdzałem wahadełkiem wszystko to, co jedliśmy, piliśmy, ubieraliśmy, aby upewnić się, czy jest to dla nas dobre. W ten sposób wahadełko zaczęło prowadzić i kontrolować całe nasze życie. Przy jego pomocy próbowaliśmy rozwiązać wszystkie nasze dylematy. Czasem miałem wątpliwości i przeczucia, że kryją się za nim złe moce, ale służyło nam dość dobrze, przynajmniej do pewnego poniedziałkowego poranka.

Jadąc do pracy czułem tak wielką wdzięczność do Stwórcy za Jego miłość do mnie, że zacząłem śpiewać pieśni wielbiące Pana Jezusa. Kiedy tak jechałem samochodem i śpiewałem, przyszło mi na myśl, aby posłużyć się wahadełkiem. Wziąłem je do ręki, ale po raz pierwszy odkąd je posiadałem, wahadełko nie poruszało się! Ustawiłem je nad pudełkiem z drugim śniadaniem, ale nawet nad jedzeniem pozostało nieruchome!

Nie muszę mówić, jak bardzo byłem tym przerażony. To była odpowiedź na moje wątpliwości. Wziąłem wahadełko i wyrzuciłem je do lasu, najdalej jak potrafiłem. W tej chwili poczułem się tak, jakby zdjęto ze mnie duży ciężar. Odtąd nie sięgnąłem po nie ani razu. Dziękuję Bogu codziennie za ochronę i uwolnienie mnie z mocy szatana.
 
Niektórzy próbują wesprzeć tę praktykę biblijnym epizodem o Mojżeszu, który uderzeniem laski wydobył wodę ze skały podczas exodusu (Wj 17:6-7). Czyn Mojżesza nie miał jednak nic wspólnego z radiestezją. Mojżesz nie użył różdżki, ani nie szukał wody przy jej pomocy. Bóg polecił mu uderzyć laską w skałę, co Mojżesz uczynił.

Bóg uznał korzystanie z różdżki przez wierzących za przejaw duchowego cudzołóstwa. Powiedział: „pyta o zdanie swojego drewna, poucza go jego różdżka, bo go duch nierządu omamił” (Oz 4:12). Takie praktyki i zdolności są domeną królestwa ciemności (Pwt 18:9-14; 2Krl 9:22; 17:17). Wahadełkiem i różdżką porusza nadprzyrodzona moc z zewnątrz, a nie mięśnie radiestetów. Zapytajcie ich, a powiedzą wam, że skierowanej przez tę moc w dół różdżki, nie potrafi podnieść w górę żaden człowiek, nawet najsilniejszy!

Ben Hester, w książce Dowsing (Różdżkarstwo), podobnie jak dr Kurt Koch w książce Occult ABC (ABC okultyzmu), podali wiele przykładów, kiedy modlitwa skierowana do Jezusa Chrystusa zatrzymała ruch wahadełka i różdżki, a nawrócenie na biblijne chrześcijaństwo pociągnęło za sobą zanik takich czy innych psychotronicznych zdolności.

Zdolności psychotroniczne nie zawsze zanikają przy nawróceniu, jeśli nie towarzyszy temu głośne odżegnanie się od nich. Przechodzą one z pokolenia w pokolenie, mając początek w jakimś świadomym pakcie zawartym przez któregoś z przodków z nadprzyrodzonymi mocami. Mogą też być udzielone przez radiestetę adeptowi przez nałożenie rąk.

Jeśli chcesz uniknąć przekleństwa związanego z królestwem ciemności, nie paraj się radiestezją ani korzystaj z usług różdżkarzy. Ich chęć usłużenia swoim „darem” jest godna szacunku. Wielu z nich wierzy, że tym zdolnościom patronuje Bóg, ale radiestezja jest formą wróżenia, a Bóg przestrzega przed wróżeniem, gdyż jest ono domeną szatana (Pwt 18:14).



Chrześcijanie, którzy posługiwali się różdżką czy wahadełkiem powinni głośno odżegnać się od tych zdolności, a także złamać przekleństwo, które mogło przez to zaciążyć na ich rodzinie. Dopiero głośne wyrzeczenie się tych zdolności w imię Jezusa Chrystusa powoduje uwolnienie od kryjących się za nimi demonicznych mocy.

07:54, emi_grise , New Age
Link

Materiał z książki Alfreda J. Palli: "Niewidzialna wojna o twoje życie"

http://www.bogulandia.pl/product-pol-1675-Niewidzialna-wojna-o-Twoje-zycie.html

http://portalcel.pl/niekonwencjonalne-sposoby-leczenia-czesc-1

http://portalcel.pl/niekonwencjonalne-sposoby-leczenia-czesc-2

 

Alfred Palla— pisarz, teolog, biblista i podróżnik. Studiował w Pedagogicznym Studium Technicznym w Gliwicach, w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie oraz na Andrews University w stanie Michigan, a doktoryzował się w Fuller Theological Seminary w Kalifornii. Napisał między innymi:  „Sukces w twoich rękach”, „Poznaj swoją osobowość i dary duchowe”, „Radość mimo trudności”, „Skarby Świątyni”, „Sekrety Biblii”, „Całun Turyński: wielka historia czy wielka mistyfikacja?”,„Mądrostarożytnych”, „Kod Leonarda da Vinci: fakt czy fikcja?”.

„Niewidzialna wojna o Twoje życie” odsłania wypróbowane biblijne zasady walki duchowej, opisuje niezwykłe przeżycia i doświadczenia, demaskuje sposoby działania szatana, a także pokazuje jak unikać demonicznego wpływu i jak go usunąć. Oto niektóre z omawianych w niej tematów:

·         -Biblijne zasady zdrowia

·        - Niebezpieczeństwa niekonwencjonalnych terapii

·         -Fałszywe uzdrowienia

·         -Dlaczego nie wszyscy zostają uleczeni?

·         -Czemu Bóg toleruje zło?

·         -Czy chrześcijanie mogą być zdemonizowani?

·         -Przyczółki i bastiony Szatana

·         -Przyczyny i symptomy zdemonizowania

·         -Ochrona przed demonami

·         -Posługa uwalniania

·         -Hierarchia królestwa ciemności

·         -Klątwy ciążące na narodach

·         -Duchowa walka o miasta

·         -Orędownictwo i spacery modlitewne

 

Czytelnik otrzymuje książkę nader potrzebną i napisaną z ogromną wnikliwością. Wśród szerzącej się niewiary w istnienie szatana oraz przekonania o możliwości naukowego wyjaśnienia wszelkich zaburzeń psychicznych, praca dr. Alfreda Palli pozwala:

·         -dostrzec wyjaśnienie wielu niewytłumaczalnych zjawisk,

·         -spojrzeć z perspektywy Nieba na dobiegającą kresu historię wielkiego boju dobra ze złem,

·         -umocnić wiarę, ożywić nadzieję, głębiej doświadczyć i odwzajemnić miłość.

Z książką tą powinien zapoznać się każdy, komu nieobca jest poważna refleksja nad życiem.

- dr n. med. Jacek Matter

07:43, emi_grise , New Age
Link
piątek, 17 lipca 2009

Jakiś czas temu ukazała się moja pierwsza notka na temat New Age - zainteresowanych odsyłam do "New Age - zagrożenia" . Pisałam już także na temat związany z New Age, a mianowicie o homeopatii, a dzisiaj chciałabym odesłać wszystkich do ciekawych artykułów o New Age, które można znaleźć w serwisie: Apologetyka.com:

11:52, emi_grise , New Age
Link Komentarze (3) »
piątek, 24 sierpnia 2007

Cała porażająca prawda o New Age:

http://newage.info.pl 

09:46, emi_grise , New Age
Link Komentarze (5) »