Blog powstał w I 2005 r. Od 7 XI 2005 r. do 7 X 2006 r. pisany z Dublina. Obecnie pisany z Warszawy.
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
* MOJE BLOGI / PROFILE NA FB / TEKSTY NA PORTALU CEL:
BIBLIA:
DUCH ŚWIĘTY DZISIAJ / HOLY SPIRIT TODAY
IRLANDZKIE:
KOŚCIOŁY / SŁUŻBY:
MODLITWA
NAWRÓCENIE
*STRONY P.
UZDROWIENIE
UZDROWIENIE c.d.
ZBAWIENIE
ZNAJOMI ON-LINE
ŻYCIE Z BOGIEM

Skopiuj CSS
niedziela, 23 maja 2010

Piszę tę notkę z niemałym opóźnieniem. Swoich 15 miesięcy Natanek skończył 4 maja, a dziś mamy już....23!

Ale ad rem! Po raz pierwszy odkąd zaczynałam tu pisać o Natanku pomyślałam, że przyjdzie mi chyba skapitulować. Dlaczego? Bo osiągnięć / zmian / nowości etc., etc. w życiu Natanka jest już tak wiele, że nie nadążam spisywać, zapamiętywać etc. Natanek nam po prostu wydoroślał i spoważniał :))) To już prawie "dorosły mężczyzna" proszę Państwa - ze swoimi pomysłami, sposobami na rozbawianie nas, swoją inteligencją i mądrością, który naprawdę codziennie nas zaskakuje tym, jak wiele już umie, jak wiele sobie kojarzy :) Kochani! Najbardziej chyba jednak Natanek zadziwił wszystkich w ostatnią niedzielę podczas naszego nabożeństwa :) Ilekroć pastor w trakcie nauczania mówił "amen!" - Natanek najgłośniej ze wszystkich w kościele krzyczał" AWA" czyli po Natankowemu "Amen". Ale nie ma się tu czemu dziwić, bo Natanek zna dobrze to słowo - modlimy się przecież o Niego codziennie i często też słyszy nasze modlitwy przed posiłkami :)

Natankowy świat! :)

p.s.

nie raz już słyszeliśmy, że Natanek to bardzo pogodne i wesołe dziecko i takie bardzo kochane :)) Nasz Nataneczek :)


17:58, emi_grise , Przemyślenia
Link
środa, 07 kwietnia 2010

Nataneczek w niedzielę, 4 kwietnia skończył 14 m-cy.

Codziennie obserwujemy, jak zmienia się i rozwija.

 

Ostatnio bardzo polubił zamykanie pudełek, zakręcanie i odkręcanie butelek itp.

 

Bardzo ładnie chodzi sam – na boso i w bucikach. Przystosowywanie się do bucików zajęło Mu niespełna pół dnia.

 

Zauważyliśmy też, że polubił na nowo tańczenie – tym razem doszedł nowy element choreografii – obracanie się dookoła własnej osi J

 

Poza tym Natanek coraz bardziej świadomie „czyta” książeczki – pokazuje paluszkiem obrazki i chce, żeby czytać mu podpisy pod nimi.

 

Ogromną frajdę sprawia Mu naśladowanie odgłosów zwierząt – ostatnio – osiołka i konika.

 

Śpiewa po naciśnięciu guziczka w grającym pudełku.

Wymyślił sobie sam swoją piosenkę – śpiewa ją zawszę w ten sam sposób – my możemy czasem coś pomylić, ale Natankowi nigdy się te nutki nie pomyliły.

Piosenka brzmi mniej więcej tak:

 

„ta Ti Ti taa taa

Ta Ti tit taa taa”

 

Poza tym coraz fajniej Natanek reaguje na poszczególne słowa: „piosenka” – la la la, „kwiatek” – aaaaaaaaach [naśladowanie wąchania].

 

Pokazuje paluszkiem na lampę. Potrafi włączyć i wyłączyć „pstryczek”  - włącznik do światła.

 

Rozumie coraz więcej poleceń.

 

Sam sygnalizuje, że „jeszcze”, „już”, „nie”, „tak”, „aaa aaa” i „eee eeee”.

Że coś jest hi – Si – czyli gorące.

 

Lubi siadać na nocniczku i udawać, że robi „eee eee”.

 

Sam mówi, że chce iść spać, czyli: „aaa”.

 

Z obserwacji społecznych: Natanek bardzo lubi ludzi J Domaga się ich uwagi. Woła na widok innych, obcych osób – „zaczepia”. Lubi dotykać / gładzić inne dzieci po główce, jakby sprawdzając, czy są prawdziwe. Widać, że brakuje Mu rodzeństwa, ale to już sprawa pomiędzy tatusiem i mamusią [p.s. braciszek lub siostrzyczka są w planach – nie martw się Natanku, nie martw].

* * *

Słowa Natanka:

- tata

- mam-ma

- Si - gorące

- ha(u) ha(u) - piesek

- iś - miś

- uff

- fa fa - szafa

- wiesza - wieża

- ee ee - kupka

- Tat - tak

- nie

- no no no

- niania

- ania

- titit - samochód

- ata - odkurzacz

- kkyy - nawilżacz

- awa - amen

- kok - kosz

- aha

- mee - koza

- kra-kra - ptaszek

- i-a, i-a - osiołek

- niaaaaaaa - konik

czwartek, 04 marca 2010

:) Dzisiejsza notka będzie poświęcona....oczywiście Natankowi - naszemu ukochanemu, rozbrykanemu, roześmianemu i coraz mądrzejszemu Syneczkowi :)

Natanek baaaaaaaaaardzo nam się zmienia ostatnio - rośnie, dorośleje, robi się coraz bardziej sprawny - to dzięki ciągłemu tuptaniu, brykaniu, pędzeniu na czworakach itp.

Ostatnio - sam z siebie - zaśmiewa się z różnych sytuacji - mniej lub bardziej śmiesznych, albo dźwięków, czy też robionych przez nas min.

Mama doczekała się w końcu słowa: "mamma" [już nie jestem tatą - jak to Natenek czasem i mnie nazywał].

Natanek potrafi powiedzieć: "jeszcze" albo "jesze" i "już" - ćwiczymy te słowa przy okazji picia soczku :)

Uczymy się rozróżniać, kiedy samochody za oknem śpią [ titit aa-aa] i kiedy jeżdżą [titit brum brum].

Mówimy, że titit "jedzie".

Natanek od kilku dni kopie swoją żółtą piłkę - wcześniej tylko chwytał ją lub rzucał.

Pomaga nam w ubieraniu się - ładnie wyciąga rączki,by naciągnąć rękawki na ręce.

Lubi sam bawić się prostym samochodem [1 duży klocek + 4 koła].

"Czyta" książeczki - sam, kiedy chce się wyciszyć przed snem - po tym m.in. rozpoznajemy, że jest już zmęczony i pora na sen.

A poza tym bardzo lubi wszelkie przewody, kabelki, urządzenia, zamki w drzwiach, wentylatory - słowem wszystkie techniczne zabawki dużych chłopców i interesuje się nimi bardziej, niż czymkolwiek innym [zapamiętał już, w którym miejscu u nas w kościele kolega z nagłośnienia trzyma przewody i jak tylko się da - pędzi po nie i potem bawi się takim przewodem przez dobre 10 minut].

Zasypia słuchając kołysanek.

Próbuje sygnalizować swoje potrzeby mówiąc: "ee-ee"....

Natankowy świat :)


19:36, emi_grise , Natankowy świat
Link
czwartek, 04 lutego 2010
wtorek, 26 stycznia 2010

Mała próbka :)
"Diabeł chce okłamać Kościół,
lecz to pokerowy blef,
bo zwyciężył go
JEZUS Z JUDY LEW"
(KOLA / YURO)
wtorek, 05 stycznia 2010

Mamy dzisiaj 4 dzień stycznia [notka powstawała tuż przed północą], a zatem pora na co miesięczne Natankowe podsumowania.

Oto, co udało mi się „wynotować” jako podsumowanie Natankowych osiągnięć  11-go miesiąca J:

·         pojawił się 3-ci ząbek – prawa górna jedynka;

·         Natanek świadomie robi „pa pa pa” i czasem też mówi;

·         z wielkim przejęciem reaguje na otwieranie szafy i głośno, z „zaaferowaniem” mówi wtedy: „faa-faa” J

·         mówi świadomie: „tata” – różnie akcentując – czasem zabawnie na ostatnią sylabę J

·         mówi świadomie: „ titit” – czyli samochód, a wypatrywanie tititków przez szybę, to obecnie jedno z najbardziej frapujących Natankowych zajęć;

·         chodzi trzymając się drabinek w swoim drewnianym kojcu-ogrodzeniu;

·         delikatnie siada przytrzymując się szczebelków;

·         bryka w łóżeczku przed zaśnięciem i walczy zaciekle z baldachimem J;

·         mówi świadomie „miś”, czyli po Natankowemu: „iś”;

·         zasypia nucąc: „a-a-a, a-a-a” , charakterystycznie podnosząc głos na ostatnim „a” – fajnie nas w tym naśladuje J;

·         używa smoczka prawie wyłącznie do zasypiania;

·         mówi groźnie i gardłowo: „haa-haa” [jakby nas straszył] – co oznacza po prostu szczekanie psa, czyli „hau-hau”;

·         zmienia głos i czasem przemawia do nas gardłowym „basikiem”;

·         naśladuje kasłanie i fajnie się przy tym bawi J;

·         naśladuje tętent konika, czyli takie śmieszne „kląskanie” językiem J;

·         nadal lubi mówić „ka-ka” na twarde przedmioty nadające się do podgryzania;

·         czasami woła na mamę: „eeeeee” [wolałabym „mama”, ale Natanek nie wymawia jeszcze żadnego wyrazu na  „m”, więc póki co „eeeeee” musi mi wystarczyć J];

·         (…)

Nasz syneczek J

*  * *

A mama była dzisiaj pierwszy dzień w pracy ...

sobota, 02 stycznia 2010
Właśnie minęło 5 lat, od kiedy zaczęłam prowadzić niniejszego bloga :)

Te 5 lat, to BARDZO ważny czas w moim życiu osobistym, zawodowym, a przede wszystkim w moim życiu z Bogiem :)

Nie czas teraz na podsumowania - po prostu WIERZĘ,że to, co ma dla mnie Bóg jest wspaniałe. Skoro TAK wspaniałe rzeczy uczynił dla mnie Bóg przez tych ostatnich 5 lat, to jakież dopiero będą lata następne! :)

Gosia_szczęśliwa żona_mama_i_uczennica Jezusa* :)
[*ostatnie, ale nie mniej ważne]


piątek, 04 grudnia 2009

Natanek skończył dzisiaj 10 m-cy :) - rozpoczął więc 11-ty miesiąc swojego życia. W ciągu tego ostatniego miesiąca nauczył się klaskać, bardzo dobrze chodzić na czworaka, klękać przy szczebelkach kojca / łóżeczka i bardzo ładnie mówić - najróżniejsze słowa - jest teraz po prostu małą gadułką :) Po ostatniej chorobie wrócił już do pełni sił i zdrowia i ma apetyt za.....trzech :) Jesteśmy wdzięczni Bogu, że Natanek tak dobrze się rozwija i nie daje chorobom :)

***

A ja dziękuję Bogu za sposobności z ostatnich dni - do mówienia innym o Nim - dziękuję za 80-letnią Panią Marynię, która dzielnie nie dała się 4 już udarowi (!) i dziękuję za 24-letnią Beatkę, której serce (!) przylgnęło do mojego i która chłonęła każde moje słowo o Bogu, o życiu z Nim, o Jego działaniu w moim i mojej rodziny życiu. Dziękuję Bogu za oczyszczające  łzy Beatki, kiedy modliłam się o Jej uzdrowienie i za Jej otwarte i przygotowane serce.

:) :) :)

Dobrze być znowu w domu :)

1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10 ... 58