Blog powstał w I 2005 r. Od 7 XI 2005 r. do 7 X 2006 r. pisany z Dublina. Obecnie pisany z Warszawy.

Blog > Komentarze do wpisu

Rak krwi - uzdrowienie

Jarosław Czarnocki

"Osiemnaście lat temu w moim życiu nastąpiły dramatyczne wydarzenia. Miałem wówczas 25 lat i starałem się żyć “dobrze”, być tzw. przyzwoitym człowiekiem. Ponieważ pochodzę z bardzo religijnej rodziny, prawie codziennie uczęszczałem do kościoła i spełniałem wiele dobrych uczynków w przekonaniu, że tylko w ten sposób mogę podobać się Bogu. Jednak coraz częściej odczuwałem pustkę, samotność. Nie mogłem już z tym wszystkim dać sobie rady. W opinii innych ludzi uchodziłem za tzw. dobrego chłopaka, lecz nikt nie zdawał sobie sprawy, co dzieje się w moim sercu, jak bardzo cierpi moja dusza. Każdy dzień przynosił coraz większą bezradność, rozczarowanie i strach przed przyszłością. Bardzo często zmieniałem miejsce zatrudnienia, ponieważ w każdej kolejnej pracy byłem wykorzystywany do maksimum.

I nagle w moim życiu nastąpiło to, co najgorsze może przydarzyć się człowiekowi. Zachorowałem na raka krwi. Ta nieuleczalna choroba załamała mnie całkowicie. Natychmiast trafiłem do szpitala, gdzie poddawano mnie różnym zabiegom, ale nie przynosiły one większego rezultatu. Nie mogłem przyjmować doustnie żadnych pokarmów. Schudłem do 48 kilogramów. Na własne żądanie zostałem wypisany ze szpitala. W tym samym czasie dowiedziałem się o pewnym człowieku, który leczy ziołami i często pomaga ludziom w różnych dolegliwościach. Moja pierwsza wizyta u zielarza przebiegała w dziwny sposób – po zastosowaniu ziół zaczął wykonywać różne czynności, używając przedmiotów nieznanego pochodzenia. Po drugiej wizycie mój stan jeszcze się pogorszył. Trafiłem z powrotem do szpitala. Poruszałem się tylko na wózku inwalidzkim. Pomimo tak ciężkiego stanu lekarze zdecydowali się na pierwszą operację, która niewiele wpłynęła na poprawę stanu mojego zdrowia. Schudłem jeszcze bardziej. Wyniki badań wykazywały przerzuty komórek rakowych na cały przewód pokarmowy. W tak krytycznym stanie przeprowadzono następną operację, po której nie odzyskałem już przytomności. Lekarze nie dawali mi żadnej nadziei na przeżycie, ponieważ praca organów wewnętrznych ustawała. Poinformowali moją rodzinę, że tylko cud może mnie uratować.

W tej dramatycznej sytuacji nastąpiły niezwykłe wydarzenia. Do mojej rodziny zadzwoniła pewna kobieta, twierdząc, że doświadczyła w swoim życiu działania żywego Boga. Dzięki Niemu została uzdrowiona z wielu bardzo poważnych chorób. Zaoferowała mojej rodzinie, że będzie się modlić o moje uzdrowienie wraz z całym kościołem, który wierzy w żywego Boga, w Jego moc uzdrawiania. Zaczęły się modlitwy i nieustanne wołanie do Boga o cud mojego uzdrowienia. Chociaż moja sytuacja była beznadziejna i lekarze nie dawali mi żadnych szans, ludzie ci szczerze wierzyli, że Bóg odpowie na ich modlitwę. I tak się stało. Leżałem w szpitalu nieprzytomny, gdy w jednej chwili otworzyłem oczy i poczułem niesamowity pokój w sercu oraz obecność drugiej osoby, chociaż w sali byłem sam. Teraz wiem, że w tej szpitalnej sali doświadczyłem obecności Jezusa Chrystusa, który odpowiedział na modlitwę wierzących ludzi i przyszedł, aby mnie uzdrowić. To był prawdziwy cud, który potwierdziło wielu lekarzy. W bardzo szybkim tempie dochodziłem do zdrowia i pełni sił.

Od tego czasu zacząłem szukać prawdy o Bogu, czytając Pismo Święte. Chciałem poznać Boga. Powierzyłem swoje życie Jezusowi Chrystusowi, ponieważ odnalazłem sens mojego istnienia tylko w Nim. Jezus Chrystus cudownie poskładał moje życie. Uzdrowił nie tylko moje ciało, ale i duszę. Nabrałem chęci do życia, ponieważ dowiedziałem się, że Bóg ma dla mnie doskonały plan, że chce objawiać mi się każdego dnia jako Bóg miłości i dobroci, który daje człowiekowi to, co najlepsze. Jestem bardzo szczęśliwy – mam cudowną, kochającą żonę, która jest dla mnie prawdziwym skarbem od Boga. Życie niesie różne sytuacje, pojawiają się mniejsze i większe problemy, lecz razem z żoną wiemy, do kogo się zwrócić o pomoc.

Tą osobą jest Jezus Chrystus, który nigdy nas nie zawiódł. Możemy z wiarą modlić się i przychodzić do Niego, ponieważ On zawsze ma dla nas odpowiedź i rozwiązanie. Oddaję całą chwałę i cześć Jezusowi Chrystusowi za wszystko, co uczynił w naszym życiu. On jest naszym prawdziwym i najcudowniejszym przyjacielem".

(Źródło: http://www.magazyncel.pl/html/arch_0304.html)
 


Dopisek z 18.10.2008 r. / 15.03.2012 r. / 20.02.2013 r.:

BARDZO WAŻNE:

Mam prośbę do osób, które po przeczytaniu tej notki chciałyby otrzymać jakieś dodatkowe informacje / wyjaśnienia / wskazówki / chciałyby prosić o modlitwę - bardzo proszę - piszcie bezpośrednio na mój adres e-mail: emigrise@tlen.pl lub wypełniając formularz z prośbą o modlitwę na Portalu chrześcijańskim CEL, który znajdziecie TUTAJ .

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

Gosia

 

**************************************************************************

Świadectwa osób uzdrowionych:

http://www.szukajacboga.com/default.php?p=bog_zmienil_ich_zycie&id=210&aff=1#txt

odwiedź także:

http://jjp.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=205&Itemid=303

wersety biblijne o uzdrowieniu:

http://biblia.blox.pl/2007/12/UZDROWIENIE-CZ1.html

http://biblia.blox.pl/2007/12/UZDROWIENIE-CZ2.html




 

 

 

wtorek, 01 maja 2007, emi_grise

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/05/11 17:04:56
ciekawe mam tego bloga w ulubionych,a nie wiedzialam,że ty go prowadzisz :-))pozdrawiam gorąco.
-
2007/05/11 17:07:27
"wiele może modlitwa sprawiedliwego" ja w to wierzę,a ten blog jest świadectwem na to.pozdrawiam.
-
2007/05/13 22:14:00
Dziękuję za odwiedziny Iso i pięknie pozdrawiam :)
A Twój blog już dodałam do linków :)
-
Gość: Pytanie, *.srg.vectranet.pl
2008/02/10 19:22:16
Mam pytanie. Czytam tu na tym blogu o tym pięknym uzdrowieniu (też znam osobę chorą na raka krwi). Chciałem się spytać czy Wy jesteście katolikami?? Czy to "Uwielbienie" to jakaś inna religia, sekta. Jak to jest?? Zostawiam mojego maila kaczus92@wp.pl proszę o odpowiedź :)
-
2008/02/17 22:15:59
Witaj,
postaram się w miarę jak najszybciej do Ciebie napisać:)
Pozdrawiam serdecznie,
Gosia
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/09 22:15:50
Witam chciałbym sie dowiedziec wiecej o tej kobiecie. Moja narzeczona tez jest chora na raka krwi. To moj mail: maciek1412@op.pl Dziekuje za wszelkie informacje. Pozdrawiam
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/16 13:29:43
Ja rowniez chciałbym sie dowiedziec wiecej o tej kobiecie. Jestem w podobnej sytacji moja dziewczyna tez jest od niedawna chora na raka krwi. To moj mail: mike_clubbing@interia.pl (pamietajcie o kresce _ ) Dziekuje za wszelkie informacje.czekam z niecierpliwoscia
-
Gość: Egzorcysyczny, *.debica73.tnp.pl
2009/04/09 15:48:45
HEHEHE --- Pięknie ....

Powinniście więcej o tym pisać :) :) i do "Miłujcie się " słać świadectwa :) :)

Piękny Jest nasz Jezus :) prawda :) :)

Polski mu tylko żal ---bo to kraj co tak wiele chciał dla niego zrobić --a się materalizm i egoizm i brak zaufania do BOga rozplenił w tej krainie durnowatej

POZDRAWIAM!!!
-
Gość: anoinim, *.adsl.inetia.pl
2009/11/20 21:58:56
Bardzo ciekawa historia.... Moja najblizsza przyjaciolka rowniez zachorowala na raka krwi.... chcialabym was prosic o modlitwe dla mojej przyjaciolki- Ani... Bo teraz liczymy tylko na cud... ;(( Mam nadzieje, ze i jej rowniez Bog pomoze... Byla na dwoch transfuzjach krwi i zadna nic nie dala... lekarze powiedzieli, ze nie da sie nic zrobic... ;((. Nie wiemy co robic... Pozostaje nam tylko i wylacznie ogroomnaa modlitwa o uzdrowienie...
-
2009/12/12 21:30:41
Witam serdecznie,

bardzo proszę o kierowanie próśb o modlitwę bezpośrednio na mój adres e-mail: emigrise@tlen.pl

Pozdrawiam serdecznie,
Gosia
-
Gość: , 94.163.72.*
2010/07/08 11:39:47
hej
Mam powazny problem.a wiec
Moj kochany tatus ma 48 lat zachorowal na czarniaka zlosliwego nogi po 1 miesiacu przerzucil se na pluca i 2 miejscach na kregoslu.zrobili mu 8 serii chemioterapi oraz radioterapii. po 6 miesiacach terapi okazalo sie ze wszystko jest ok zatrzymalo sie na nodze plucach kregoslupie ale zrobioli tomograf glowy i wyszlo ze ma przerzuty do mozgu. dowiedzieliemy sie o tym 5 dni temu. czekamy na wyniki ktore maja byc za ok 5 dni jak duze sa przerzuty do mozgu. tata na dzien dzisiejszy jezdzi na wozku bo ma problemy z chodzeniem jest bardzo slaby ma zaniki swiadomosci zapomina slow itp co za ciezka choroba prosze Cie pozmoz nam tak jak temu panu jaroslawowi czarnocieemu co mial raka krwi i wyzdrowial, jutro jade do polski zobaczyc mojego kochanego tatusie nie wiem jak sie zachowam jak to na mnie wywyola pewnie bede stale plakac nie dam rady prosze o pomoc. ja zaczelam sie modlic do Boga odmawiac koronki itp ppprosze o pomoc Aga
-
Gość: , *.tktelekom.pl
2010/07/26 20:29:59
hej moj mąż ma raka krwi ciogle placze i nie wiem jak mu mam pomoc przosze o pomoc
-
Gość: m, *.tktelekom.pl
2010/07/26 20:32:24
mamy 2malych dzieci 3i rok czasu
-
2013/02/20 11:44:23
Bardzo proszę o pisanie próśb o modlitwę na podane wyżej adresy.
Pozdrawiam serdecznie,
G.
emigrise.blox.pl